10-09-2010

 
Artur Grabowski
W następnym numerze „Teatru” Artur Grabowski pisze o książce Jerzego Kosińskiego Teatra polskie. Historie:

Ta książka stała się wydarzeniem, bo pojawiając się w szczególnym kontekście, okazała się... reakcyjna wobec współczesności; nie dociekam czy świadomie czy mimowolnie. Co więcej, mimo śmiałych (ale, czy trafnych?) odwołań do modnych filozofów, historyk opowiada swoją historię w sposób nadzwyczaj osobisty i samodzielny. A czyż taka manifestacja indywidualizmu nie jest w naszych upartyjnionych czasach prowokacyjna?
Przyznam, że ta brawura najbardziej mi się w jego pracy podoba. Autor sprawia wrażenie kogoś, kto niecierpliwie próbuje wypowiedzieć wszystko – wszystko, co kiedykolwiek pomyślałem o teatrze w Polsce i o polskości w teatrze.

Esej Artura Grabowskiego Sceny z Polski otwiera blok tekstów poświęconych książce Jerzego Kosińskiego, na który złożą się recenzje Małgorzaty i Marka Piekutów oraz Marii Napiontkowej, a także rozmowa Michała Mizery z Autorem.


:: REKLAMA ::

 
Rzeczpospolita kawalerska skomentuj
Marek Troszyński

Jest rok 1842. Słowacki pracuje nad dalszymi pieśniami „Beniowskiego”, Mickiewicz wykłada literatury słowiańskie w Collège de France. Przed rokiem uznał Towiańskiego za swojego mistrza. Dwunasta rocznica wybuchu powstania listopadowego oznacza jedenasty rok tułaczki na obczyźnie. Nadzieje
wygnańców słabną – tyranie trzymają się mocno.

Pozwolenie osiedlenia się w Paryżu było niedostępnym dla przeciętnego emigranta wyróżnieniem. Możliwości oferowane przez wielkie miasto kusiły – wielu, najczęściej bezskutecznie, ubiegało się o pozwolenie na pobyt w tej metropolii. Dla stłoczonych w prowincjonalnych dèpôts (zakładach) żołnierzy), Paryż to większe możliwości zarobkowe, anonimowość tłumu i poczucie bycia w centrum wydarzeń.

Stolica i jej okolice były zarezerwowane dla materialnie niezależnych. Ale i ci jednak widzieli, jak przy kawiarnianych stolikach, przy winie i kartach, z każdym dniem ta nienasycona bestia, miasto, pożera ich fundusze. Najlepiej więc, póki jeszcze czas, zejść jej z oczu. Samemu jednak usuwać się na odludzie markotno jakoś i nieswojo. Toteż mieszkająca w Wersalu piątka przyjaciół podejmuje wspólnie decyzję, by „schyłek młodości” spędzić na wsi. Pomysłodawcą jest Aleksander Mniewski; na jego propozycję przystają: bracia Laskowscy, oraz Napoleon Poniński i jego brat, Stanisław – pomysłodawca i autor listownej kroniki tej Kawalerskiej Rzeczpospolitej na Wygnaniu.

Pięciu muszkieterów na miejsce pobytu wybiera małe miasteczko – Paimpol. Znajduje się ono na wybrzeżu Bretanii od strony Anglii, w pół drogi między miastem Brest a Saint Malo. Jest wspaniała natura – piękne tereny łowieckie – a przede wszystkim morze u zachodniego wybrzeża zatoki. W miasteczku i w okolicy są już inni osiedleńcy z Polski, jest zatem gdzie bywać, by nie zginąć w zaduchu własnych tylko spraw. Życie codzienne grupki „lezemigrantów” opisane jest w listach jednego z dwóch współtworzących tę republikę na wygnaniu Stasiów – Ponińskiego. Jego talent i swada znajdują całkowite ujście dopiero wtedy, gdy spokój powszedniego bytowania piątki bohaterów zostaje zburzony…

Stanisław Poniński – zapoznany talent! Jego listy z bretońskiego wybrzeża pisane tchną żywą polszczyzną, zabarwioną szlachecką gawędą, z meandrami myśli, narracyjnymi zakolami i dygresjami. Polszczyzną barwną i bogatą, ale jakże – z punktu widzenia dzisiejszych cenzorów politycznej poprawności – niepoprawną, bo nieokastrowaną, bo w sposób przyrodzony niejako dla tamtej kultury nasyconą męskim szowinizmem. Przy tym świadomą swej wirtuozerii, wygrywającą wszelkie niuanse i dwuznaczności, pełną humoru… Ale przede wszystkim – nie podrabianą – autentyczną, prawdziwą.

W Paryżu zostaje Florian. Ten wierny przyjaciel i adresat listów Ponińskiego dla podejmujących wyrzeczenie życia na prowincji jest ostoją, służy pomocą i logistycznym wsparciem. Nuda jak to na prowincji gęsta, aż krajać ją nożem. Młodość z każdym dniem ucieka coraz dalej… A może
by tak – zapolować? Ba, kiedy nie ma porte d’arme – pozwolenia na broń. Ale od czego kochany Florian. W Paryżu łatwiej przez podstawionego ziomka zdobyć i pozwolenie na broń, i broń samą. Do bretońskiego Paimpol wędrują więc dokumenty i abonowane polskie czasopisma emigracyjne, broń i amunicja.

Republika kawalerów prosperuje zgodnie. Do czasu. Żadne bowiem gospodarstwo bez gospodyni obyć się nie może. Ktoś musi dbać o przyodziewek, prowadzić kuchnię… Czy znajdzie się jakaś „uczciwa” kobieta, która zechce oddać tę przysługę piątce cudzoziemców, w dodatku o żołnierskim rodowodzie? Czy będzie nią Hiacynta? Ale – nie uprzedzajmy faktów… Oddajmy głos Ponińskiemu, który opisując w listach do przyjaciela skandal burzący spokój prowincjonalnego bytowania, stworzył brawurowy i pełnokrwisty monolog. I choć mamy tu do czynienia z listami, uderza absolutny słuch sceniczny autora, maestria w posłużeniu się przytoczeniem, techniką retardacji i suspensu, zwrotem do czytelnika-słuchacza, falowanie nastrojów…Posłuchajmy zatem… gdy nic lepszego nie mamy do roboty…

Marek Troszyński – wydawca „Raptularza” Słowackiego; kierownik Ośrodka Edycji i Dokumentacji Dzieł Juliusza Słowackiego, pracuje w Instytucie Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk.

Czas musicali
Śpiewaj, śpiewaj, śpiew [...]
Chłopięca rebelia
Gdzie jest polski musical? [...]
Musical rozwija skrzydła
Duchy popu
Teologia teatru
Teologia w działaniu
Przedstawienia
Nie ma rozpusty gorszej ni [...]
Kto chce czytać, niechaj [...]
Klątwa. Trzeci powrót Od [...]
Mrok jak światło
Wszystko dozwolone
Z papieru i sznurka
Oda do młodości
Przepis na projekt ekspery [...]
Witaj na Cyprze
Interpretacje
Wanna wobec Marata. O form [...]
Niemożliwa rewolucja
Wyżej nie podskoczysz
Bajka o żelaznym wilku
Dokąd idiesz czerwony kap [...]
Teatr telewizji-Scena faktu
Gułag dokumentalnie
Kontrapunkt-Berlin
O kobiecie, której puści [...]
Kobiety mówią
Maszeruj albo giń!
Nowy Świat pełen klawisz [...]
Opera
My, biedni ludzie...
Reportaż
Festa Candomblé
Teatr ukraiński
Łeś Kurbas, czyli teatr [...]
Prolog z błaznem
Rozumny arlekin
Kufer z książkami
Mapa nowego świata
Kabarety polskie
Mumio a Tey-bilans kabaret [...]
Wyspiański wielokrotnie
Sen nocy listopadowej
Monologi
Rzeczpospolita kawalerska
Inna się snuje historia c [...]
Mistrzowie krytyki
Krytyk niespieszyny
Książki
Craig bliżej
Obłok krojony

Copyright © 2006 "TEATR" Wszystkie prawa zastrzeżone