7-8/2021

Króliczek

Prezentujemy dramat Rafała Wojasińskiego pt. Króliczek.

Osoby:

Król

Sekretarka

 

 

Sekretarka

Znowu 19 stycznia. Mój królu.

Król

Ustawa.

Sekretarka

Piękna rocznica. Brzydotę uznano za równą urodzie. Życie bez ręki równe życiu z dwoma rękami. Głupotę równą geniuszowi. Istnienie Boga równe nieistnieniu Boga. Dwa plus dwa stało się sześć. Chamstwo równe taktowi… Żywy równy martwemu… Goli równi ubranym… Chudzi grubym… Wystrzeleni w kosmos równi człapiącym po ziemi…

Król

Więc miłość zamiast władzy.

Sekretarka

Ale ty zostałeś.

Król

Zaraz. To niezgodne z ustawą.

Sekretarka

W ustawie jest taki mały zapis, że twoja osoba do śmierci zostaje królem.

Król

To niesprawiedliwe. Muszę coś z tym zrobić. To trochę żenujące…

Sekretarka

Musiałby to przegłosować senat i sejm.

Król

To niech głosuje.

Sekretarka

Ale senat i sejm jest wymordowany.

Król

Rewolucja.

Sekretarka

Każda rewolucja daje radość tym, którzy dawno radości nie zaznali. Jeśli uszczęśliwiła jednego nieszczęśliwego, to miała sens.

Król

Trochę mnie martwi, że senat i sejm wymordowany.

Sekretarka

Nie dręcz się tym. Uszczęśliwiłeś wielu ludzi, eliminując lub poniżając innych. Inaczej nie da się uszczęśliwić społeczeństwa. Można tylko uszczęśliwić część społeczeństwa kosztem innej części. Szczęście jest zawsze czyimś kosztem. Przynajmniej prawdziwe. Wielki artysta doznaje szczęścia kosztem mniejszego. Prorok, biznesmen, brygadzista…

Król

A jednak trochę martwi.

Sekretarka

Dałeś wielu ludziom radość życia. Ty byś muchy nie skrzywdził. Nie jesz mięsa, lubisz koty, psy, wróble. Jesteś dobrym, świadomym człowiekiem. I do tego taki prosty.

Król

Jednak szkoda milionów ofiar.

Sekretarka

Pamiętaj, że ktoś musiał to zrobić. Nie każdy ma w sobie takie poczucie odpowiedzialności, żeby wziąć na siebie tak wielką rzecz. Żeby być wielkim pośród małych.

Król

Dlaczego nikt wcześniej nie zrobił tego co ja?

Sekretarka

To tajemnica.

Król

Głodny jestem.

Sekretarka

Dam ci zimny, słony paluszek.

Król

Dwa.

Sekretarka

Zasłużyłeś. Obnażyłeś kłamstwo cywilizacji, władzy, wszelkiej religii, które trwało przez wieki. Kłamstwo, które żyło w każdym urzędzie, w każdej armii, szpitalu, domu, szkole, kościele, książce, w muzyce, obrazie i wzorze matematycznym… Jeszcze dwa paluszki.

Am. Za mamusię. Za tatusia. Za siostrzyczkę. Za senat. Za sejm. Za rewolucję.

Król

Nie przeżywam tej tragedii co miliony ludzi.

Sekretarka

Jakiej?

Król

Niebycia królem, bogaczem. Bo tak mają ludzie. Prawda? Są zawiedzeni, że nie są kimś ważniejszym. Człowiek to stworzenie zawiedzione. Nigdy się ze mną nie nudziłaś, nie byłaś zawiedziona?

Sekretarka

Tyle knowań, kombinacji, więzienia, obozy pracy, przymusowe wysiedlenia, obozy koncentracyjne, krematoria. Jak mogłabym się nudzić?

Król

Musiałem stworzyć ustawę i zostać królem. Tajemnica historii i świata, ludzkości. Każdy musi zostać tym, kim musi. Jeden kimś pierwszorzędnym, inny drugorzędnym, a jeszcze inny trzeciorzędnym. To jest takie obezwładniające, moja droga, że nie mogło być inaczej. To za trudne dla rozumu.

Sekretarka

Może jeszcze paluszka?

Król

I piciu. Am. I piciu.

Sekretarka

Król. Mój królik. Króliczek.

Król

Uwielbiam, jak używasz tak pospolitych słów. Tak, tak. A jakie problemy rozwiązała jeszcze ustawa?

Sekretarka

Oświatowe, naukowe, gastryczne, hydrauliczne, wolnościowe, okulistyczne. Zniknęły wszelkie problemy nierówności społecznej. Ale i równości. Bowiem równość przestała być problemem i podziały przestały być problemem. Ustawa rozwiązała problemy słoni, krów, kaczek, psów, kotów, kamieni i przydrożnych patyków. A nawet szczurów. Problem za małych i za dużych ubranek dla dzieci. Zniknęły problemy z odciskami palców. Z za ciasnymi rajstopami i za luźnymi. Zniknął problem małych ust i dużych. Istnienia osoby i braku istnienia osoby.

Król

Nie chcę być taki idealny. Muszę przecież mieć jakąś skazę, jakąś wadę, małą. Chcę mieć wadę.

Sekretarka

Króliczek ma jedną.

Król

Jaką?

Sekretarka

Jedną. Malutką.

Król

Jaka to wada?

Sekretarka

Nie wiem, czy powinnam mówić.

Król

Powiedz, nie mogę się doczekać.

Sekretarka

Tak naprawdę nie jestem pewna, czy to jest wada.

Król

Jak to?

Sekretarka

Może to jest półwada, może nawet to zaledwie jedna tysięczna wady.

Król

Powiedz. Bo nie wytrzymam.

Sekretarka

Króliczku, nie namawiaj mnie.

Król

Bo cię zwolnię.

Sekretarka

Nie ma już zwolnień. Nikt nikogo nie może zwolnić. Ustawa. Ale jak już tak króliczek nalega. Króliczek ma taką jedną, malutką, malutką wadę. Tycią.

Król

No?

Sekretarka

Króliczek ma słabe oczy.

Król

To prawda.

Sekretarka

Bardzo słabe.

Król

Bo jestem pokorny i przeciętny. Nie mogę mieć dobrego wzroku.

Sekretarka

Króliczek nawet na jedno prawie nie widzi.

Król

No właśnie.

Sekretarka

I króliczek czasami, niechcący, nadepnie na mrówkę albo żuczka…

Król

Co?

Sekretarka

I… (szeptem) Zabije.

Król

Ja? Własnoręcznie?

Sekretarka

Naprawdę bardzo rzadko, ale jednak zabije… Musiałam to króliczkowi powiedzieć, bo jednak mi na sercu leżało to całe lata.

Król

Całe lata? Ile?

Sekretarka

Może ze dwadzieścia.

Król

I nic mi nie powiedziałaś? Jak ja sobie spojrzę w twarz?

Sekretarka

To nic. Króliczku, naprawdę to nic. Przecież króliczek nie jest potworem. Nie zjada tych mrówek i żuczków. Nie zabija dla przyjemności.

Król

A ile ich było?

Sekretarka

Czy to ważne?

Król

Mów ile. Muszę wiedzieć, bo do końca życia nie zasnę.

Sekretarka

Musisz wiedzieć?

Król

Pragnę tej wiedzy jak żadnej innej.

Sekretarka

Trzy. A właściwie dwie, bo jedna mrówka jeszcze szła trochę dalej. To się nie liczy.

Król

Ale jednak dwie.

Sekretarka

Właściwie jedna. Ona zginęła potem. Ale to były zupełnie inne okoliczności.

Król

Nie wszedłem na nią?

Sekretarka

Wszedłeś, ale potem spadła ze stołu i ją… Dobiłam.

Król

Więc to twoja sprawka?

Sekretarka

Tak, zdecydowanie moja.

Król

Jedna to mógł być przypadek, zbieg okoliczności. Nie było recydywy. Jednak to. Wciąż jedna. Prawdziwa jak miliony.

Sekretarka

Właściwie nie było jej. Bo ta jedna to nie wiem, czy to było żywe stworzenie. Byłam pijana. Szedłeś przede mną w bamboszach, co krówki udają i robią muuu. Znalazłam za tobą coś jakby rozgniecionego żuka, ale nie dałabym sobie głowy uciąć… Po latach jak się zaczęłam zastanawiać, to właściwie nie mógł być żuczek, bo tam nie było tych części chitynowych. Może dżem. Albo po prostu psia kupa.

Król

Pewna jesteś?

Sekretarka

Przecież bym cię nie oszukiwała. Paluszka?

Król

Może nawet dwa albo trzy.

Sekretarka

Tylko jedz powoli.

Król

Za oknem ktoś głośno rozmawia? Krzyczą? Mówią brzydkie słowa?

Sekretarka

Są radośni.

Król

A czy…

Sekretarka

Co takiego?

Król

Rozmnażają się?

Sekretarka

Przecież wiesz.

Król

Wiem, ale chciałem to usłyszeć od ciebie. Czy wszyscy się kochają?

Sekretarka

Nie ma problemu samotności ani ciężkiej pracy… Ani braku miłości…

Król

Coś mi się jednak chyba nie udało. To dość trudna i delikatna sprawa…

Sekretarka

Co takiego?

Król

Chodzi mi o śmierć.

Sekretarka

Senatorów i posłów?

Król

Nie, skąd. To uznaliśmy, że było dobre. Uszczęśliwiło wielu ludzi, którzy nienawidzili senatorów, posłów i innych ważnych, bogatych ludzi… Chodzi o śmierć… Tę prawdziwą… Moją.

Sekretarka

Dlaczego tym się martwisz?

Król

Czasami mam lęki przed snem i w nocy.

Sekretarka

Nie ma lęku. Ustawa.

Król

Źle to nazwałem. Chodzi o zgon.

Sekretarka

Dasz sobie z tym radę.

Król

Jak?

Sekretarka

Wydaj dekret, że twoja śmierć nie jest śmiercią. Ale ponownymi narodzinami. Uwierzą w to.

Król

Tak. To wspaniały pomysł.

Sekretarka

Lepiej już?

Król

O wiele.

Sekretarka

No to jeszcze paluszka, piciu, wskakuj w piżamkę i do łóżka.

Król

Mogę dzisiaj tę w krateczkę?

Sekretarka

Możesz.

Król

I skarpety z Mikołajem? I czapeczkę z pomponikiem?

Sekretarka

Tak, ale za dużo emocji, nie zaśniesz.

Król

A mogę misia?

Sekretarka

Którego?

Król

Tego białego. On jest taki biały, taki bez grzechu, tak wspaniały, dobroczynny. Taki wieczny. Tak go kocham. Mam w sobie tyle miłości.

Sekretarka

Śpij. Jutro też jest dzień. Jutro też będziesz królem i twórcą ustawy z 19 stycznia. Kimś lepszym od innych, będąc zwykłym. Musisz wypocząć. Jutro też będziesz tym, kim jesteś. Jutro też będziesz tym wspaniałym, zwyczajnym geniuszem, twórcą rewolucji, jedynej rewolucji, która wreszcie uzdrowiła nas wszystkich. Będziesz ujmującym, podziwianym przez równych sobie wybitnym człowiekiem. Wiecznym. Śpij.

prozaik, dramatopisarz; teksty literackie drukował m.in. w „Odrze” i „Twórczości”, nagradzany za książki Złodziej ryb, Stara, Olanda. Zdobywca GND za sztukę Siostry (2019). Wykładowca literatury współczesnej i analizy dzieła literackiego w WSHP w Łowiczu.