12/2022

Hitler w przedszkolu. Teatrzyk maleńki

 

OSOBY:

MAKSIU

PANI TERENIA

PANI MONIA

PANI IZA

PANI INTENDENTKA

CHÓR DZIECI

 

Z wyjątkiem Maksia wszystkie postacie mogą być kukiełkami.

Lub też odwrotnie. Tylko Maksiu może być kukiełką.

Hitler jest z dykty. Lub z tektury. Może też być pluszowym misiem z wąsikiem, w czapce świętego mikołaja.

 

 

 

CHÓR DZIECI

Haaaaaj hiiiii-tlaaaaa!

 

MAKSIU

Dziś do naszego przedszkola przyszedł Adolf Hitler.

Dzieci od razu go poznały, i nie pomogło przebranie mikołaja.

Ani prezenty.

Pani Ilonka zniknęła w kuchni pod pretekstem przygotowywania poczęstunku.

Pozostałe panie, oburzone, zebrały się u pani Tereni w gabinecie, piją kawę i radzą, co zrobić z Hitlerem.

 

 

 

PANI MONIA

No ale jak? Prawdziwy Hitler!?

Przecież to niemożliwe!

Przebieraniec pewnie!

 

PANI TERENIA

Pani Moniu! Dzieci poznały!

Komu, czemu ufać, jak nie sercu dziecka?

Że król jest nagi, nikt nie pozna, ale dziecko pozna – uczy nas wszystkich Jan Christian Andersen.

 

PANI INTENDENTKA

Hans. On się nazywał Hans.

 

PANI MONIA

Ja już nie mówię, że prawdziwy Hitler umarł ręką własną zastrzelony, ale ile on by lat miał teraz? Dwieście?

Nie wiem, może młodszy.

Może sto pięćdziesiąt.

 

PANI IZA

Różne są technologie.

Nawet Monia nie wiesz, nie zdajesz sobie sprawy.

Ludzie po szczepionkach mają zaćmienia mózgu, życie sobie odbierają, chodzą jak zombie, nie jedzą mięsa, zapominają, kim są i że mają dzieci.

 

PANI TERENIA

Iza, ale my nie mówimy teraz, kto rządzi światem, tylko o Hitlerze.

Bardzo ci wyszło to ciasto.

To białe to rabarbar?

 

PANI IZA

Powiem ci, Terenia, ja już nie piekę, od kiedy zaczęłam czytać, bo mi szkoda czasu.

Z lidla ciasto.

Nie wiem, co to, to białe.

 

PANI MONIA

W pierogach też dają to białe.

To nie jest rabarbar.

 

PANI INTENDENTKA

Ja ci powiem, ja już nie kupuję w lidlu, bo się nacięłam na jaja.

Jakieś były dziwne, suche.

Wyguglałam, że to nie prawdziwe jaja, tylko z proszku.

Niby smaczne, ale jaja z proszku?

Czy ja jestem kura?

 

PANI MONIA

Ja się zastanawiam, z czego oni tę kawę robią, jak wszyscy teraz litrami żłopią kawę nieustannie, dzień w dzień.

Przecież to jest niemożliwe chyba, żeby tyle kawy rosło.

Globu by nie starczyło.

 

PANI IZA

Z trupów dzieci. Z aborcji.

Są na to dowody.

 

PANI INTENDENTKA

Jakbym tak słuchała z zewnątrz, tobym pomyślała, że powariowałyśmy.

A przecież wszystko jest możliwe dzisiaj.

 

PANI MONIA

W takim nam świecie żyć przyszło.

Bez jasnych wytycznych.

 

PANI IZA

Dlatego trzeba czytać. Dużo czytać.

Nie czytasz, nie idę do łóżka.

 

PANI TERENIA

Dziewczyny, za ścianą jest Hitler. Skupmy się!

 

PANI IZA

Czytałam, że w Niemczech wymyślili maszynę, która zmartwychwstaje ludzi.

Biorą prochy ludzi i ich zmartwychwstają.

Zamiast reparacji wojennych zmartwychwstaną nam wszystkich poległych, w tym trzy miliony Żydów.

 

PANI MONIA

Jezus Maria!

 

PANI IZA

Też.

 

PANI INTENDENTKA

Widziałam ją w aldi. Nawet się zastanawiałam, czy sobie nie kupić. Ale kogo ja bym miała zmartwychwstać? Może Kopernika. Tylko w sumie po co.

 

PANI IZA

Może to jest Hitler z aldi, zmartwychwstały. Tylko skąd wzięli prochy?

 

PANI IZA

Przechowali w fabryce aspiryny. Ona mu wiele zawdzięczała przecież. Kto czyta, nie błądzi.

 

PANI MONIA

A słyszałyście, że teraz ogrzewają trupami?

To jest przez państwo robione, tylko po cichu.

 

PANI INTENDENTKA

Dla mnie to jest rozsądne.

Szkoda tej energii.

Przy tych cenach węgla.

 

PANI MONIA

Ale nie tylko nowymi.

Podłączają rury do cmentarzy.

Trup, który się rozkłada, wytwarza ciepło.

 

PANI INTENDENTKA

Wiadomo. Mnie to przekonuje.

 

PANI IZA

Albo ogrzewanie, albo zmartwychwstanie.

 

PANI MONIA

Strasznie musi żreć energię takie zmartwychwstanie.

A potem mówią, że przez wojnę.

I głupi naród uwierzy we wszystko.

 

PANI IZA

W tym kontekście powiem coś niepopularnego.

Jestem zdecydowanie po stronie niższych cen energii, kosztem zmartwychwstania.

Po co zmartwychwstawać na zimno?

 

PANI MONIA

Wróćmy do Hitlera. To jest jakiś konkret.

 

PANI INTENDENTKA

Pójdę i poproszę, żeby poszedł won.

 

 

 

MAKSIU

Pani intendentka idzie poprosić Hitlera, żeby poszedł won.

Ale dzieci przekonują, żeby go zostawić.

 

DZIECI

Niech trochę zostanie, jak już przyszedł!

 

 

 

PANI INTENDENTKA

No i co teraz?

Dzieci chcą.

Dzieci są najważniejsze.

Mamy użyć przemocy i im go odebrać?

Chcą się bawić z Hitlerem. To jest ich decyzja.

 

PANI TERENIA

A rodzice?

Zaraz ktoś napisze do kuratorium protest.

 

PANI IZA

Jak weźmiemy i go wyrzucimy, też napiszą protest.

 

PANI MONIA

A w kuratorium nie wiadomo, jak to tam teraz potraktują.

 

PANI TERENIA

To są małe dzieci!

Nie wiedzą. Nie rozumieją.

Nie widziały tylu filmów wojennych, co my.

 

PANI MONIA

One go rozpoznały, jako pierwsze.

 

PANI IZA

Pewnie jakiś youtuber, co ma piętnaście milionów wyświetleń w grupie wiekowej 3–7 lat, pokazał, opowiedział, przyswoił.

 

PANI INTENDENTKA

Dzieci proszą, żeby chociaż chwilę jeszcze został.

Bo fajny i prezenty daje.

 

PANI TERENIA

Jakie prezenty?

 

PANI INTENDENTKA

Takie żelki jakieś, z białym czymś.

 

PANI MONIA

Teraz się zdenerwował.

Wąsikiem rusza. Jak Wołodyjowski.

 

PANI TERENIA

Co robić? Co robić?

 

PANI IZA

Najlepiej nic nie robić.

Buddyjska zasada niewtrącania się.

 

PANI INTENDENTKA

Dzieci proszą, krzyczą.

 

 

 

DZIECI

Zostań, Hitlerze, prosimy!

 

 

 

PANI MONIA

Do dzieci się nie dobiera. To jest najważniejsze.

 

PANI IZA

Ja powiem szczerze, nie mam poglądów, ale pedofili to bym od razu do gazu. I różnych takich.

 

PANI INTENDENTKA

Nie wiem, czy to prawda, ale słyszałam, że w aldi będą sprzedawać gaz.

 

 

 

MAKSIU

Udobruchany Hitler usiadł na małym krzesełku pod choinką, ruszał wąsikiem i skubał w zadumie białą, mikołajową brodę.

 

BASIEŃKA

Czym ty się martwisz, czym?

Mnie też nikt nie lubi.

Chcesz być moim tatą?

Będziesz tatą?

Bądź tatą, proszę, proszę, proszę!

 

MAKSIU

I ani się obejrzał, a już małe rączki zarzuca mu na szyję i nuże obcałowywać pooraną twarz. Hitler coś tam pomruczał i w końcu niby się zgodził.

Basieńka przytula się do niego mocno.

 

 

 

PANI MONIA

Poszłam raz do Basieńki do domu.

Jak wycieczka była do minizoo.

I rodzice musieli podpisać zgodę, a od niej nikogo nigdy na żadnym zebraniu, nic.

I podejrzałam adres, zaleciałam.

Powiem wam, miazga.

Matka do mnie wyszła, bo ojciec, wiadomo, ojców nie ma.

Nie wiem, pijana czy w depresji.

To mieszkanie… Brud, smród i anarchia.

Ja bym je całe miotaczem ognia zmiotła, tylko, wiadomo, jakoś humanitarnie.

 

 

 

MAKSIU

Chłopcy, troszeczkę się śmiejąc, w kąciku ćwiczą hajhitle.

 

 

 

PANI INTENDENTKA

Powiem wam, zmiany zmianami, ale moim zdaniem mężczyzna powinien zarabiać więcej niż kobieta, dużo więcej.

I to powiedziałam wczoraj mojemu Leszkowi.

 

PANI TERENIA

Co on na to?

 

PANI INTENDENTKA

Siedzi. W gry gra. Nawet nie przerwie.

Zaśmierdł przed tym ekranem.

Prawie już nic nie robi. Prawie już nie pracuje w ogóle.

Myślałem, że jesteś feministką.

Dla mnie się to nie kłóci, mówię.

Dla mnie się to nie kłóci.

 

PANI IZA

Czytałam, że wymyślili taki proszek, który przemienia ludzi w drzewa.

Jest taki projekt w ramach grantu. Nazywa się Dafne. Mniej ludzi, więcej drzew.

W walce z klimatem.

Łykasz proszek i wrastasz.

I już się nie musisz o nic martwić.

Pokarm ze słońca, picie z nieba, witaminy z ziemi i nic, tylko sobie rośniesz i gaworzysz z ptaszkami, słuchasz, co tam w trawie i kontemplujesz istnienie.

 

PANI MONIA

One się wszystkie łączą korzeniami przez grzybnię.

Nie muszą mówić. Znają swoje myśli.

 

PANI TERENIA

Wszystko wiedzą, nic ich nie obchodzi, i są najmądrzejsze.

 

PANI INTENDENTKA

Wchodzę w to.

 

PANI MONIA

Wchodzę.

 

PANI IZA

Wchodzę.

 

PANI TERENIA

Jestem gotowa.

 

 

 

MAKSIU

Najmniejszy z chłopców i najbardziej spośród nich nieśmiały, Luluś, zaczaił się za stolikiem, udaje, że niby karabin do policzka tuli, zza węgła się wychyla, mierzy do Hitlera.

Basię chce odbić, z Basią się całować.

 

DZIECI

Jesteśmy jagódki, czarne jagódki,

mieszkamy w lesie zielooonyym.

Oczka mamy czarne, buźki kolorowe,

a sukienki są czerwone i seledynowe.

dramatopisarz, dziennikarz, dramaturg w Teatrze Śląskim w Katowicach. Autor m.in. Żyda Nieskończonej historii; nagrodzony Gdyńską Nagrodą Dramaturgiczną za W środku słońca gromadzi się popiół (2013).

Przedszkole rzeczywistości

Artur Pałyga jest dramatopisarzem, dramaturgiem, poetą i tekściarzem, dziennikarzem i felietonistą, twórcą teatralnym, muzykiem i performerem. Urodził się w 1971 roku w Hrubieszowie. Ukończył polonistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz wychowanie muzyczne w Studium Nauczycielskim w Bielsku-Białej. Współtworzył wiele inicjatyw oddolnych, między innymi zespół punkrockowy Kompania K, zin kulturalny „Lunapark”, grupę teatralną Heliotrop, grupę Włochy i Teatr Tekstu im. Teodora Sixta. Zadebiutował jako pisarz w 1988 roku – opowiadaniem ogłoszonym w „Na Przełaj”. Od 1989 roku pracował jako dziennikarz, publikując teksty i reportaże w „Gazecie Wyborczej”, „Odrze”, „Tygodniku Powszechnym” i „Rzeczpospolitej”. W 2005 roku napisał musical Guma balonowa dla bielskiego klubu osiedlowego, a z kolei sztuką Testament Teodora Sixta wygrał konkurs na tekst dramatyczny o Bielsku-Białej. Zwycięskie dzieło, wyreżyserowane w 2006 roku przez Roberta Talarczyka w bielskim Teatrze Polskim, zakwalifikowało się w 2007 roku do finału Ogólnopolskiego Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej.

Pałyga dwukrotnie zdobył nagrodę główną Festiwalu Polskich Sztuk Współczesnych R@Port w Gdyni: w 2008 roku za sztukę Żyd (reż. Robert Talarczyk), a rok późnej za Wszystkie rodzaje śmierci (reż. Paweł Passini). Jego sztuki: Ostatni taki ojciec (reż. Łukasz Witt-Michałowski), Nieskończona historia (reż. Piotr Cieplak) i Zagubiony chłopiec (reż. Paweł Passini), zwyciężyły w Ogólnopolskim Konkursie na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej odpowiednio w 2009, 2012 i 2019 roku. Dodatkowo w 2020 roku dramatopisarz otrzymał w tym konkursie nagrodę za #chybanieja oraz Czy Pan się uważa za artystę? Ponadto Nieskończona historia zdobyła również laur dziennikarzy i publiczności w poznańskim konkursie „Metafory Rzeczywistości” w 2009 roku, natomiast przedstawienie Ostatni taki ojciec wywalczyło także nagrodę na bydgoskim Festiwalu Prapremier w 2009 roku.

W latach 2010–2012 Pałyga pracował jako konsultant programowy w Teatrze Polskim w Bielsku-Białej, a przez następne dwa lata był dramaturgiem w Teatrze Polskim im. Hieronima Konieczki w Bydgoszczy. W 2013 roku zdobył Gdyńską Nagrodę Dramaturgiczną za sztukę W środku słońca gromadzi się popiół, którą wystawili Wojciech Faruga w krakowskim Starym Teatrze i Agata Kucińska we Wrocławskim Teatrze Lalek. W 2014 autor W promieniach zatrudnił się na stanowisku dramaturga w Teatrze Śląskim im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach.

Dramatopisarz stworzył kilkadziesiąt sztuk, które realizowane były na scenach teatralnych, w teatrze radiowym i jako czytania performatywne. Ponadto Aneta Groszyńska zrealizowała w 2015 roku jego Żyda jako spektakl telewizyjny. Teksty Pałygi wystawiali: Małgorzata Bogajewska, Piotr Cieplak, Wojciech Faruga, Aneta Groszyńska, Grażyna Kania, Ula Kijak, Jan Klata, Agata Kucińska, Joanna Lewicka, Marcin Liber, Paweł Łysak, Witold Mazurkiewicz, Paweł Passini, Piotr Ratajczak, Robert Talarczyk, Małgorzata Warsicka, Łukasz Witt-Michałowski, Tomasz Wygoda i inni. W 2017 roku bielski dramatopisarz wyreżyserował swoją sztukę DADA z łasiczką na deskach Teatru Śląskiego w Katowicach.

Pałyga bywał też mentorem dramatopisarskim – wykładał pisanie między innymi w bielskim Stowarzyszeniu Teatr Grodzki, Szkole Lokalnych Opowieści przy Teatrze Śląskim w Katowicach oraz Pracowni Podejrzanych Praktyk Teatralnych przy Teatrze Powszechnym w Warszawie. Jego sztuki, w przekładach na języki: angielski, bułgarski, czeski, fiński, francuski, kataloński, niemiecki, rosyjski, rumuński, turecki, ukraiński i węgierski, bywały czytane performatywnie bądź wystawiane poza granicami kraju.

Pisarz opublikował wiele sztuk w „Dialogu”. Ponadto debiutował książką Kołchoz imienia Adama Mickiewicza (2005), stanowiącą zbiór reportaży, a w 2017 roku opublikował wybór dramatów zatytułowany Powrót bogów.

Od 2017 roku jest felietonistą miesięcznika „Teatr”. W 2022 roku – w ramach programu stypendialnego „Dramatopisanie” organizowanego przez Instytut Teatralny – napisał Gotki, a jego dramat Sandwichman znalazł się w finale Gdyńskiej Nagrody Dramaturgicznej.

Pałyga działa na rzecz zwierząt. Wraz z Jackiem Bożkiem wydał w 2003 roku publikację Człowiek i pies. Zwierzę nie jest rzeczą i przez ponad dekadę pisał felietony do pisma „Przyjaciel Pies”.

Prezentowana obok prapremierowo miniatura dramatyczna Hitler w przedszkolu przedstawia proces dziejotwórczy, jakim było i jest poszukiwanie „jasnych wytycznych”. „Teatrzyk maleńki” Pałygi przypomina, iż odkrywcami rzeczonych „wytycznych” bywali nierzadko ludobójcy. W prezentowanym układzie przedszkolanki, obłędnie zagubione pośród haseł, idei oraz wartości, chcąc nie chcąc, dekonstruują obiegowy komunał, podług którego „czytanie” stanowi drogę ku poznaniu. Nie stanowi. I na tym właśnie polega problem. Natomiast przedszkolacy, bezustannie wypatrujący cudów, niespodzianek oraz świętego mikołaja, nieświadomie włączają się w ten proces i wraz z każdym ad hoc odkrywanym „kryterium” tracą własną niewinność.

Miniatura Pałygi przywraca proporcje, demaskując w teatrze dziejów li tylko teatrzyk banalnych spisków – niespełnień wynikających ze stricte ludzkiej potrzeby negowania realności na rzecz wzniosłości: oświecenia vel objawienia. Kto uosabia w tym zaprzeczeniu bezbrzeżną wręcz naiwność? Ano właśnie.

Dlaczego tak łatwo redukujemy „tu i teraz” do cienia doskonałych wzorców. Dlaczego nie dostrzegamy rzeczywistych potrzeb dzieci, choć bezustannie myślimy o ich przyszłości?

Pomyślmy o tym, ot, choćby i w trakcie jasełek.

badaczka literatury, krytyczka i edytorka, członkini Zespołu Badań nad Literaturą i Kulturą Późnej Nowoczesności przy IBL PAN. Autorka książki „Melancholia i ekstaza” Projekt totalny w twórczości Andrzeja Sosnowskiego (2009), edytorka Dzienników Agnieszki Osieckiej.