Czyściciele u bram

Wieczór na Nie-Boskiej komedii Piotra Pacześniaka w Teatrze Polskim w Poznaniu nie będzie łatwy i przyjemny. Ale wart podróży i wysiłku. W świecie wszechobecnej łatwości, przymilności i uproszczenia teatr jako sztuka dająca do myślenia ma coraz większy sens i wartość.

Szekspir nowolewicowy

Maciej Gdula polemizuje z Janem Kottem i przekonuje, że światem bynajmniej nie rządzi Wielki Mechanizm. Problem w tym, że ta nowa interpretacja Williama Shakespeare’a upraszcza jego dramaty, prześlepia ich wieloznaczność.

Jedźcie

Anna Karasińska tworzy prawdziwą scenę niezależną i alternatywną – choć może wcale nieteatralną. Scenę wędrowną, pojawiającą się raz tu, raz tam. Teraz – we Wrocławskim Teatrze Pantomimy.

Po co ta chaja?

Jeśli Hamlet grany po śląsku mówi coś o współczesności Katowic, to czyni to paradoksalnie i wbrew intencjom twórców. Zbudowany z nieprzystających do siebie kawałków spektakl Roberta Talarczyka obnaża niespójność dzisiejszej śląskości, a także rozpaczliwe i zarazem bezradne pragnienie, by przesłonić ją mitem węglowej martyrologii.

Jak to jest być Hamletem w Sosnowcu?

W sosnowieckim Hamlecie wszyscy popisują się i walczą o uwagę, a jednocześnie już wiedzą, że nie ma takiego spektaklu, który dałby im zaspokojenie i zaistnienie. Więc grają, ale grają zmęczeni własną grą i tym, że nie mogą się z niej wyrwać. Nie mogą zejść ze sceny.

Zaryglowanie

Dyrektor Krzysztof Głuchowski schodząc ze sceny, mówi: „Mam dość teatru”. To jedyny moment Wyzwolenia Mai Kleczewskiej, w którym zmęczona publiczność na chwilę ożywa, a między nią a aktorami nawiązuje się nić porozumienia.

Zamknij buzię, Stasiu

Zamknij oczy Nel to dramatyczny przykład nadmiernej sympatii do pisanych przez siebie słów, stanowiącej jedną z form grafomanii. Dotkliwe i naprawdę ważne doświadczenie odchodzenia bliskiej osoby jest tu wykorzystane do grzebania we własnych wątpiach przez grupę osób w średnim wieku.

25xXXI. Spektakle ćwierćwiecza: EWELINA PŁACZE

Anna Karasińska podejmuje problemy tożsamości, persony, fikcji i autentyczności, nie tworzy jednak uscenicznionych filozoficznych wywodów. Jej przedstawienie to subtelnie skonstruowany proces, w którym konceptualna sytuacja początkowa jest rozwijana tak, by doprowadzić do doświadczenia konfrontacji z tym, co wykracza poza wszelki porządek symboliczny.