To samo?

Dryfowi niewiele można zarzucić. To spektakl, który daje autentyczną przyjemność oglądania, a przy tym pozwala zajrzeć we wrażliwość nastolatków wchodzących w dorosłość. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że już to gdzieś widzieliśmy.

Czyściciele u bram

Wieczór na Nie-Boskiej komedii Piotra Pacześniaka w Teatrze Polskim w Poznaniu nie będzie łatwy i przyjemny. Ale wart podróży i wysiłku. W świecie wszechobecnej łatwości, przymilności i uproszczenia teatr jako sztuka dająca do myślenia ma coraz większy sens i wartość.

Ulalkowienie

Adaptując powieść Julie Myerson, Gosia Wdowik sięga po historię uzależnienia córki opowiedzianą z perspektywy matki-pisarki. Najciekawszy wątek tej opowieści, dotyczący prawa autora do zawłaszczania cudzych doświadczeń, ginie jednak pod ciężarem rodzinnego dramatu.

Dziesiąte pytanie

W reżyserskim debiucie Viktorii Dulak czuć skrupulatną lekturę sztuki Ivora Martinicia. Czuć również ciekawość inscenizacyjnego potencjału tej opowieści. Problemem jest jednak sam tekst – uparcie statyczny, irytująco rozmyty.

Kochanka mojego kochanka

Komedia ma się dobrze sprzedać, postanowiono więc uprościć wszystkie jej sensy, a język Fredry uczynić zupełnie przezroczystym. W rezultacie prześlizgujemy się wraz z aktorami i aktorkami po dość prostej fabule, niczemu specjalnie się nie dziwiąc.

Format i ciało

W Poli Nireńskiej najbardziej doskwiera intonacja aktorki, która popada w monotonny ni to lament, ni to boleść, ni to pretensję do losu. Na szczęście tematem przedstawienia pozostaje nie tylko biografia, ale i ciało.