Po dwóch dekadach budowania muzeów i filharmonii przyszedł czas na teatry. Znowu słyszymy o ikonach i wizytówkach miast, znowu oceniamy po wizualizacjach. Jakie budynki – i strategie – się za nimi kryją?
Teatr, który jeszcze nie tak dawno produkował dyskomforty, budził dyskusje i inspirował do myślenia pod prąd, dziś kręci się w kółko, reprodukuje własne pomysły i estetyki, samodzielnie porusza się jedynie między gabinetem terapeuty dla pozyskania treści a siłownią dla wypracowania formy.
– Nawet jeśli wykonujesz tę pracę uczciwie i transparentnie, to po kilku latach wytwarza się wokół ciebie pole władzy, które z biegiem czasu staje się coraz większe, tworzy się dwór, powstają frakcje – mówi Paweł Dobrowolski, dyrektor Teatru im. Stefana Jaracza w Olsztynie, uznany przez redakcję „Teatru” za jedną z osób o największym wpływie na realia rodzimej sceny. Co może dziś dyrektor teatru?
„Czasem angażuję się w zadanie bez wewnętrznego przekonania, a potem okazuje się, że moje przeczucia się nie sprawdziły" – przypominamy archiwalny wywiad z Janem Fryczem.
Nasz serwis korzysta z plików cookies zgodnie z polityką prywatności i plików cookies. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym lub ich usunięcie możliwe jest po właściwym skonfigurowaniu ustawień przeglądarki internetowej. Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może spowodować utrudnienia lub brak działania niektórych funkcji serwisu. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie.