Maciej Jaszczyński wyreżyserował swój dyplomowy spektakl na podstawie jednego z zapomnianych filmów Dereka Jarmana. Bez znajomości filmowego Jubileuszu spektakl może być nieczytelny.
Dynamiczna reżyseria Knapik i ekspresywny język, którego używa Kowańska, przepisując Hamleta, a nawet montaż atrakcji nie gwarantowałyby sukcesu, na który zasłużył ich spektakl, gdyby nie fenomenalni aktorzy i rewelacyjne aktorki Teatru Polskiego.
Skrzywanek ma dużo pomysłów, ale gubi to, co sprawia, że w książkowej i kinowej wersji Requiem dla snu jesteśmy tak blisko bohaterów, czujemy ich tętno.
Co zrobić, żeby w tym sezonie zobaczyć wybitny spektakl podpisany polskim nazwiskiem? Ja wsiadłem do samolotu i poleciałem do Wenecji, by tam obejrzeć This resting, patience Ewy Dziarnowskiej.
Książka Marty Bryś o Teatrze Żydowskim to zespołowa (auto)biografia, a nie (auto)hagiografia teatru. Żaden inny warszawski teatr publiczny nie pozwolił sobie na współwydanie publikacji, w której jest tyle samokrytycyzmu.
– Piękna jest chyba właśnie ta rozpiętość: że są momenty w życiu, w których dajesz się zamknąć na 30 godzin i doświadczasz przemocy policyjnej, i są momenty, w których się przytulasz, zakochujesz, tańczysz i patrzysz w słońce. Super byłoby złapać oba te stany w teatrze, pełnię doświadczenia – rozmowa z Jadwigą Klatą.
– Potrafię wyobrazić sobie ryzykowną, ale w jakimś stopniu uprawnioną interpretację tego przedstawienia, że to incelskie marzenie o tym, że liberalne feministki przestaną przeszkadzać w zawieraniu fajnych heterozwiązków – dyskusja redakcyjna wokół spektaklu Mężczyźni objaśniają mi świat w Teatrze Narodowym w Warszawie.
Atlas ptaków mógłby być niezwykle przejmującym spektaklem o depresji poporodowej, ale nim nie jest. Oglądając filmy o tej samej tematyce, chciałam uciec z sali kinowej, bo nie wytrzymywałam napięcia. We Wrocławiu miałam ochotę opuścić teatr z powodu narastającego zażenowania.
Boje się, że widzowie bez znajomości powieści Edwarda Pasewicza mogą mieć problem z odszyfrowaniem, kto jest kim w poszczególnych scenach spektaklu Katarzyny Kalwat. Pulverkopf w warszawskim Nowym Teatrze nie pobudza emocji, nie skłania, by zajrzeć głębiej.
Nasz serwis korzysta z plików cookies zgodnie z polityką prywatności i plików cookies. Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym lub ich usunięcie możliwe jest po właściwym skonfigurowaniu ustawień przeglądarki internetowej. Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może spowodować utrudnienia lub brak działania niektórych funkcji serwisu. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie.