Pozostać z #MeToo

#MeToo w swoich rozmaitych odsłonach zdążyło już zostać stłumione, skrytykowane, obśmiane i zapomniane. Super, że ktoś nadal się tym zajmuje, ale... „#MeToo na rzecz przyszłości”? Jakiej przyszłości?

Diable, coś Polskę

Ksiądz, pedofil, antysemita, agent SB. Oto Henryk Jankowski w sztuce Michała Kmiecika Prałat. Czy nowa premiera Teatru Telewizji w reżyserii Marcina Libera okaże się dostatecznie kontrowersyjna? Będzie skandal?

Oswojona dzikość serca

Przez wiele lat dużo mówił o chorobach polskości, zwykle głośno i prowokacyjnie. Często kłócił się z rodzimym katolicyzmem. Za chwilę w Teatrze Telewizji pokaże Prałata – na motywach historii księdza Henryka Jankowskiego (premiera 13 kwietnia). Czy podejmując tak kontrowersyjny temat przed masową widownią, Marcin Liber odnajdzie w sobie energię dawnego kontestatora?

Piękno kremacji

Spektakl Wacha niepokoi i intryguje plastyką oraz łatwością w przekraczaniu kolejnych tematów tabu. Przywodzi na myśl różne skojarzenia i obrazy – czy to z malarstwa, czy historii. Zachwycające są zarówno sceny ruchowe, jak i te, podczas których Palaczka nieśpiesznie oporządza zmarłych.

Narracje (wciąż) nieobecne

Wizja życia w niewielkim pokoju czy pracy jako dostawca jedzenia nie stanowi dla większości społeczeństwa sytuacji granicznej, lecz element codzienności. Tego jednak zdają się nie dostrzegać twórcy Stanu podgorączkowego, uparcie sugerując, że jest to sytuacja odbiegająca od normy.

Polskie Aspen

Mężczyźni objaśniają mi świat to przedstawienie udane, rytmiczne i komunikatywne – takie, na które można zabrać mamę i przyjaciółkę. Nie udaje wielkiego teatru, ale opowiada o rzeczach fundamentalnych, dając osobom aktorskim możliwość stworzenia charyzmatycznych kreacji.

Bullshit job, bullshit katharsis

Spektakl konsekwentnie rozbraja potencjalnie istotne napięcia, sprowadzając je do żartu. Co więcej, pobrzmiewający w tle morał – że mimo problemów lubimy się, więc ostatecznie wszystko będzie dobrze – działa wręcz unieważniająco: łagodzi konflikty, które domagałyby się raczej pogłębienia niż rozbrojenia.