„Mózgu mój, wymyśl coś…”

Ostatnia scena Hamleta w reżyserii Jana Englerta uświadamia nam, że obejrzeliśmy rzecz o czymś innym, niż mogło się nam wydawać przez ponad dwie godziny. Techniczni rozwijają czerwony chodnik, z nadscenia zjeżdżają komandosi oraz złote drzwi, które kojarzymy z Kremlem. Przechodzi przez nie sprężystym krokiem niewysoki blondyn (ale o wysokim czole), ubrany w garnitur i pod … Czytaj dalej „Mózgu mój, wymyśl coś…”