Projektariuszka

Marta Szypulska komponuje stroje. Odważnie operuje kolorami i materiałami, zestawia ze sobą nieoczywiste elementy. Tworzy „performatywną modę” i „performatywną scenografię”. Swoją markę zbudowała w niecałe sześć lat.

Szkiełko, nie serce

Nie ma w polskim teatrze twórcy, który tak konsekwentnie propagowałby zaufanie do empirii i wiedzy. W żarliwych krucjatach Mateusza Pakuły przeciwko foliarzom, płaskoziemcom i denialistom klimatycznym wyczuwa się lęk przed chaosem, w jaki może osunąć się świat opanowany przez samozwańcze autorytety i pleniące się bujnie teorie spiskowe.