Najlepsze są tria
Dużo ze sobą gadają. Kiedy nie mogą się dogadać, robią głosowanie. Na szczęście prowadzą teatr we trójkę, więc zawsze w takich sytuacjach jest 2 do 1. Dyrektorskie trio w warszawskiej Komedii pokazuje, że inne zarządzanie w polskim teatrze jest możliwe.