Polska jest męcząca

– Mam 60 lat i chciałbym już móc nie zajmować się polskością, nie myśleć o niej – mówi Krzysztof Głuchowski, dyrektor krakowskiego Teatru im. Juliusza Słowackiego, dzień po premierze Wyzwolenia Stanisława Wyspiańskiego.

Teatr jako przyjaciółka

– Można widzieć siebie między Grobem Nieznanego Żołnierza a miejscem, gdzie zginął Baczyński. Wybierać pomniki martwych zamiast żywych, martyrologię zamiast codzienności. Ja wybieram żywych: to, co nam po sobie zostawili, i to, co sprawiło, że przetrwali – deklaruje Jakub Skrzywanek, dyrektor artystyczny Narodowego Starego Teatru.

A więc! Wojna?

„Będzie wojna, będzie wojna, będzie krwawa rzeź” – śpiewała dawno temu Siekiera w piosence Idzie wojna. Czy ta lapidarna punkowa groteska wyznacza horyzont myślenia polskiego teatru o wojnie po czterech latach pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę?

Zaryglowanie

Dyrektor Krzysztof Głuchowski schodząc ze sceny, mówi: „Mam dość teatru”. To jedyny moment Wyzwolenia Mai Kleczewskiej, w którym zmęczona publiczność na chwilę ożywa, a między nią a aktorami nawiązuje się nić porozumienia.

Nie w „tym temacie”

MŁODE OSOBY AKTORSKIE. – Swoją sztukę traktuję bardzo autobiograficznie. Ale chciałbym też pograć heteronormatywnych cis-kolesi – mówi Edmund Krempiński, pierwszy wyautowany aktor trans zatrudniony w polskim teatrze publicznym.

Supernowa

Sfotografowała już spektakle Smolar, Jarzyny, Klaty, Kleczewskiej. Karolina Jóźwiak powoli zdobywa pozycję najbardziej rozchwytywanej fotografki polskiego teatru.

Małe piekła Małgorzaty Bogajewskiej

Małgorzata Bogajewska została dyrektorką Teatru Ludowego w Krakowie w 2016 roku, miała wówczas 41 lat. Po dziesięciu latach jej dyrekcji należy docenić nie tylko przemyślaną politykę repertuarową, ale i liczne działania, które pozwoliły Ludowemu ponownie wejść do gry i konkurować na teatralnej mapie miasta.

Teatr lalek nie lubi lalek?

Lalki mają wymagania. Sprostać im muszą zarówno aktorzy, jak i reżyserzy. Ponadto są drogie i czasochłonne. A poza tym niemodne i w ogóle dla dzieci. Ale jak już się na scenie pojawią, dzieją się cuda. Pytanie brzmi: dlaczego widzimy je tak rzadko?