(Nie)istnienie

(Nie)istnienie
System Sulta, reż. Mateusz Pakuła / fot. Karol Budrewicz / Teatr im. Heleny Modrzejewskiej w Legnicy
Mateusz Pakuła sięga po powieść Macieja Miłkowskiego z ambicją na stworzenie teatralnych Dwunastu gniewnych ludzi. Kończy się jednak na argumentacyjnym ping-pongu z ustalonym wcześniej wynikiem.

„Boga nie ma” – stanowcza, wypowiedziana z nonszalancją deklaracja tytułowego Sulta otwiera zarówno legnicki spektakl, jak i powieść Macieja Miłkowskiego, na której go oparto. Pawłowi Palcatowi rola narcystycznego profesora filozofii pasuje równie dobrze, jak elegancki garnitur, w który jest ubrany. Sult to ekspert powołany przez panią minister, która z mieszaniną irytacji i urzędniczego pragmatyzmu streszcza mu sytuację: jeden z parafian zażądał od Kościoła zwrotu pieniędzy, które przez dziesięciolecia kładł na tacę, a znalazł prawnika na tyle sprytnego, by wymóc na sądzie orzeczenie w kwestii, czy Bóg istnieje. Decyzja może stać się precedensem, który zachwieje kruchą równowagą dotychczasowego współistnienia Kościoła i państwa.

Sult, aby rozwikłać problem (choć sam już zna odpowiedź), decyduje się na powołanie siedmioosobowej komisji, której sam przewodniczy. W jej skład wchodzą: ksiądz i profesor fizyki Adam Konarski (Łukasz Kucharzewski), popularna młoda reżyserka (Aleksandra Listwan), lekarka z hospicjum dla dorosłych (Zuza Motorniuk), psycholog i psychoterapeuta (Mateusz Krzyk), ekscentryczny pisarz (Bartosz Bulanda) oraz losowo wybrany „przeciętny Kowalski” (Jakub Stefaniak). Każda z postaci nosi ślad indywidualności, ale funkcjonują one głównie jako figury społeczne, zarysowane grubą, ocierającą się o karykaturę kreską.

Wiemy, co lubią pić (wodę, colę, herbatę w porcelanowej filiżance, sączoną przez metalową słomkę yerba mate), ale nie wiemy, co myślą, co czują i czego się boją. Bohaterowie odsłaniają się tylko w choreograficznych solach przygotowanych przez Dominikę Wiak do piosenek Metronomy, brytyjskiej grupy grającej electropop. Tajemnicą pozostaje także sam Sult – jego motywacje i biografia zaledwie majaczą w tle. Paradoksalnie o nim i o całym gremium więcej dowiemy się z wyjątkowo obszernego programu do przedstawienia niż ze scenicznych działań i dialogów.

A przecież ten „filozoficzny thriller” miał potencjał Dwunastu gniewnych ludzi Sidneya Lumeta, do której to inspiracji reżyser, Mateusz Pakuła, chętnie się przyznaje. Spektakl miał przedstawiać konflikt temperamentów i światopoglądów. Tymczasem iskrzy głównie między Księdzem, usiłującym demonstrować otwartość i tolerancję, a pajacującym Pisarzem. Niekiedy rzeczywiście bywa zabawnie, jednak – w przeciwieństwie do filmu – postaci nie przechodzą tu żadnej wyraźniejszej przemiany, a wątek kryminalny, który mógłby nadać opowieści dodatkową ramę i ciężar, pozostaje poboczny i zepchnięty na sam koniec.

System Sulta, reż. Mateusz Pakuła / fot. Karol Budrewicz / Teatr im. Heleny Modrzejewskiej w Legnicy

Umowna jest też przestrzeń akcji. Scenografia Justyny Elminowskiej przywodzi na myśl prowincjonalne Centrum Aktywności Lokalnej, w którym z braku miejsca i środków pod jednym dachem mieszczą się: studio baletowe z charakterystycznym drążkiem przy ścianie, sala do mniej wyszukanych tańców oraz strefa tenisa stołowego. Dwa stoły do gry wkrótce zostają zsunięte, a siatki zwinięte – tak powstaje miejsce obrad komisji. Z tyłu sceny widać okno z widokiem na legnickie podwórko przy Scenie na Piekarach.

Spektakl rozpisany jest na sześć sesji, podczas których komisja żongluje dowodami za istnieniem Boga i przeciw, a także rozważa pozytywne i negatywne konsekwencje ekspansji chrześcijaństwa. Przywołane zostają m.in.: dowód ontologiczny Anzelma z Canterbury, dawno już zakwestionowany przez Kanta, dowód od Pierwszego Poruszyciela, który św. Tomasz z Akwinu przejmuje od Arystotelesa, zakład Pascala, a nawet słynne zawołanie Tertuliana: „wierzę, bo to  absurdalne”. Po drugiej stronie pojawia się z kolei porcelanowy czajniczek Russella, zasada Hume’a i wreszcie Holokaust.

Kiedy twórcy sięgają po wielkie nazwiska i podstawowe pojęcia z zakresu filozofii, spektakl spełnia funkcję edukacyjną, ale przy takim tempie i natłoku odniesień kolejne idee sprowadzane są do kilku zdań skrótowego omówienia i w efekcie zlewają się z bon motami pokroju „Gagarin był w kosmosie, ale Boga nie widział”. Nieustannie wymyka się to, co w tym sporze najistotniejsze: żywe doświadczenie sacrum i przerażenie pustką świata. Tego rodzaju podejście wybrzmiewa tylko raz, gdy Sult mówi o pięknie jako możliwej sferze kontaktu z Absolutem – jakkolwiek by go sobie wyobrażać.

System Sulta (2019), jedyna jak dotąd powieść Miłkowskiego, wydawał się znakomitym materiałem na teatr, jaki Pakuła z godną pochwały konsekwencją uprawia od lat. Łukasz Czuj, nowy dyrektor Teatru im. Heleny Modrzejewskiej w Legnicy, miał więc dobrą intuicję, by właśnie tą premierą otworzyć sezon. Zawiedzie się jednak ten, kto liczył na przedstawienie, które naprawdę „namiesza” w wyobraźni religijnej. System… Pakuły nie ma siły, by zachwiać czyjąkolwiek wiarą lub niewiarą. Niektórzy widzowie mogą odebrać przedstawienie jako efektownie opakowaną powtórkę z filozofii religii, doprawioną humorem i popkulturowymi odniesieniami. Inni, życzliwsi, docenią fakt, że w centrum spektaklu znajduje się sensowna, wielogłosowa dyskusja. W czasach, gdy rzadko dochodzi do rzeczywistej wymiany zdań na tematy trudne i budzące kontrowersje, taki gest trudno zbagatelizować. A Bóg? Bóg nadal trwa w swoim (nie)istnieniu.

Teatr im. Heleny Modrzejewskiej w Legnicy, System Sulta na podstawie powieści Macieja Miłkowskiego, adaptacja, reżyseria, opracowanie muzyczne Mateusz Pakuła, scenografia, kostiumy Justyna Elminowska, produkcja dźwięku Antonis Skolias, wideo Olga Balowska, choreografia Dominika Wiak, reżyseria światła Paulina Góral, premiera 23 listopada 2025.

Henryk Mazurkiewicz

Doktor nauk humanistycznych w zakresie filozofii, specjalizujący się w antropologii filozoficznej i kulturowej. Krytyk teatralny, członek redakcji portalu teatralny.pl, współpracuje z pismami „Teatr”, „nietak!t”, „Rita Baum”, „Teatr Lalek”, „Notatnik Teatralny”. Współorganizator Festiwalu Niezależnej Kultury Białoruskiej we Wrocławiu. Współautor e-booka poświęconego teatrowi offowemu Offologia dla opornych (2022). Zwycięzca Nurtu Off XLIV Przeglądu Piosenki Aktorskiej.