Wespół w zespół

Pracują w teatralnych duetach, ale nie są reżyserami. Czy to wygodna pozycja? Czy muszą walczyć o własną widoczność i podmiotowość? Co od nich zależy? I ile zarabiają? Odpowiadają Daria Sobik, Piotr Wawer Jr. i Hubert Sulima.

Czarne dusze

Intryguje wyjściowy koncept przedstawienia Ewy Platt – dziwaczna, w gruncie rzeczy mało znana opowieść o złych chłopcach jako narzędzie do opowiedzenia o niewygodnych dla świata dziewczynach. Dodatkową zachętą była obietnica reżyserki: O dwóch takich, co ukradli księżyc miało być „stand-upem spraw intymnych, bólu i traumy, używającym żartu jako tarczy”.

Szela zwycięzca

W imię Jakuba S. wystawiono dotąd dwukrotnie – w 2011 roku w Teatrze Dramatycznym w Warszawie Szelę zagrał KRZYSZTOF DRACZ, w 2025 w Teatrze Telewizji – JACEK PONIEDZIAŁEK. Obaj otrzymali Nagrodę im. Aleksandra Zelwerowicza.

Anioły we Wrocławiu

Piaskowski i Sulima nie próbują zmniejszać dystansu czasowego do Lubiewa, więcej: zdają się tę odległość podkreślać, gdzie tylko mogą. Brutalnie bawią się tym, co się zmieniło – i tym, co zmieniło się bardzo, w kulturze, w świecie, w naszym spojrzeniu na ten świat.

Obnażenie

W STORM punktem wyjściowym jest ruch bioder. Sakowicz zaczyna tańczyć w kącie sali, delikatnie nimi poruszając, w rytm cicho pulsującej muzyki. Ta staje się głośniejsza, reflektory świecą intensywniej, a biodra zataczają coraz szersze koła. Artysta nie patrzy na widzów, wzrok ma spuszczony, jakby się wstydził.

Sam wśród ludzi?

Opryński zmienia kostium historyczny bohaterów Brzozowskiego, oglądamy czas powielaczy i radia tranzystorowego – demokratycznej opozycji PRL-u. Powieść została mocno przycięta przez reżysera, ale i tak ma się wrażenie, że papierowych tyrad mamy tu ponad miarę.

Teatr jest bardziej cielesny

MŁODE OSOBY AKTORSKIE. – Wierzę w moc grupy i w zespołowość. Jednym z moich największych marzeń jest funkcjonowanie w czymś na kształt twórczej fabryki Andy’ego Warhola – deklaruje Martyna Byczkowska. Czy po potężnym sukcesie serialowo-filmowym wróci jeszcze do teatru?

Learning from Berlin

Berlin is over – tę frazę słyszę coraz częściej od mieszkających tam na stałe znajomych. Ale z perspektywy Warszawy warto porzucić schadenfreude i czerpać wiedzę od koleżanki z Zachodu.