Sam wśród ludzi?

Opryński zmienia kostium historyczny bohaterów Brzozowskiego, oglądamy czas powielaczy i radia tranzystorowego – demokratycznej opozycji PRL-u. Powieść została mocno przycięta przez reżysera, ale i tak ma się wrażenie, że papierowych tyrad mamy tu ponad miarę.

Ostatnie pokolenie

Niegdysiejszy ojcobójca Grzegorz Jarzyna na nowym dla siebie terenie Teatru Polskiego raczej moralizuje, niż trwoży, bardziej wyraża troskę, niż nawołuje do przyklejania się do ulic, oblewania farbą, wchodzenia na drzewa. Nakłania do działania przez myślenie.

Popiół

Szkoda, że Jan Englert nie pokusił się o własną adaptację Żaru Sándora Máraiego, tylko sięgnął po udramatyzowaną wersję tej powieści, przygotowaną przez Christophera Hamptona.

Wyrób

Nie dostrzegam w tym panoptikum prawdy ani o czasach, ani o emocjach, mimo że cały czas jest mowa o pragnieniu miłości, także w kontekście wolności, którą odzyskaliśmy w 1989. Trochę w tym mrugania okiem, trochę dowcipu, ale najwięcej papieru.