Horror nasz powszedni

Starość jest tu pokazana bez upiększeń, jako doświadczenie trudne i upokarzające. Jednocześnie niedopowiedzenia i trudny charak-ter bohaterki chronią Królową miłości przed sentymentalnym banałem. Pozornie to prosta historia o starości, ślepej miłości i wypieranej przeszłości, ale gdy się trochę poskrobie, spektakl zaczyna robić się ciekawszy.

Kobieta Pracująca podbija świat

Kobieta Pracująca. Powraca to przedstawienie zwarte, dynamiczne, świetnie zagrane i błyskotliwe. Pytanie, jak satyryczny symbol kultu pracy i równouprawnienia z PRL odnalazłby się dzisiaj, w późnym kapitalizmie, jest przez twórców jedynie kilkakrotnie muśnięte – i dobrze.