Mówią znaki

Mamy wysyp nowych identyfikacji i logotypów w polskich teatrach. Czy to zbieg okoliczności związany ze zmianami dyrekcji, czy efekt innej zmiany – trendów w projektowaniu? Którym teatrom udał się rebranding, pytamy projektanta Marcina Władykę.

Sticky Fingers Club: Jesteśmy głodni

TANIEC W „TEATRZE”. Grupa znajomych ze studiów robi spektakl. Bardzo dobry. Robi więc kolejny. Bardzo dobry. A potem jeszcze jeden. Świetny. Od pierwszej premiery mija właśnie pięć i pół roku. Tyle wystarczyło, żeby Sticky Fingers Club stał się jednym z najciekawszych teatrów tańca w Polsce. Bez osobowości prawnej, bez siedziby, bez poświęcania indywidualnych karier.

Miejsce dla tańca w Warszawie

TANIEC W „TEATRZE”. Otwiera się nowy rozdział w historii warszawskiego tańca i choreografii. 8 stycznia rusza rok pilotażowy Pawilonu tańca i innych sztuk performatywnych – oddziału Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, który ma szansę stać się niezależną instytucją kultury.

Przydałaby się strategia

TANIEC W „TEATRZE”. Instytut będzie znów instytucją bliższą środowisku – mówi Joanna Szymajda, nowa dyrektorka Narodowego Instytutu Muzyki i Tańca. I zapowiada powstanie osobnego Instytutu Tańca.

Przez okno

Przypominamy pierwszą rozmowę z Piotrem Cieplakiem opublikowaną na łamach „Teatru”, przeprowadzoną chwilę po wrocławskiej premierze legendarnej Historyi o chwalebnym Zmartwychwstaniu Pańskim. Wybitny reżyser zmarł 7 grudnia 2025.

Historie o miłosiernym

„Teatr jest od ujawniania i odsłaniania rzeczy niewidzialnych, i tropienia tej przestrzeni niewidzialnej” – powtarzał wielokrotnie. Był w tym swoim przekonaniu odważny i osobny, ale zarazem niekonfrontacyjny i otwarty na świat. 7 grudnia 2025 roku zmarł Piotr Cieplak.

25xXXI. Spektakle ćwierćwiecza: EWELINA PŁACZE

Anna Karasińska podejmuje problemy tożsamości, persony, fikcji i autentyczności, nie tworzy jednak uscenicznionych filozoficznych wywodów. Jej przedstawienie to subtelnie skonstruowany proces, w którym konceptualna sytuacja początkowa jest rozwijana tak, by doprowadzić do doświadczenia konfrontacji z tym, co wykracza poza wszelki porządek symboliczny.

25xXXI. Spektakle ćwierćwiecza: GENIUSZ W GOLFIE

Każde wspomnienie mogło tu zostać rozchwiane słowem „podobno”. Każde hasło – Historia, Przeszłość, Tradycja, Wspólnota – podważone rzuconym z przekąsem „nie wydaje mi się”. Weronika Szczawińska i Agnieszka Jakimiak przybliżając się do legendy Konrada Swinarskiego, sugerowały, że pamięć nie jest wiarygodnym dokumentem przeszłości.

25xXXI. Spektakle ćwierćwiecza: DZIADY

W czternastogodzinnych Dziadach Michała Zadary teatr miał posłużyć za narzędzie badawcze, które rozjaśni tajemnice jednego z najbardziej zagadkowych utworów w polskiej kulturze. Produkcja przedstawienia wymagała tak wielkiego wysiłku organizacyjnego i finansowego, że realizowano je etapami.

25xXXI. Spektakle ćwierćwiecza: H.

Wpadający konno do hali Stoczni Gdańskiej stary Hamlet, upozowany na husarza w zbroi, był symbolem brawurowej, przekazywanej z pokolenia na pokolenie gotowości Polaków do powstania. Zaborcy, okupanci, komuniści, zgniłe elity – kimkolwiek byłby przeciwnik, zawsze powinien znaleźć się ktoś, kto wystąpi przeciw. Reżyser chciał, by podążający za Hamletem widzowie uznali jego bunt także za swoją sprawę.

25xXXI. Spektakle ćwierćwiecza: BURZA

Spektakl Warlikowskiego stał się ważnym głosem w dyskusji na temat sposobów przepracowywania doświadczeń traumatycznych. Prospero był tu kimś, kto oczekuje zadośćuczynienia po wygnaniu z ojczyzny. Przy czym oczekuje aktywnie, działa, by sprawiedliwość mogła się wydarzyć. Okazuje się w efekcie kimś w rodzaju mściciela.

A ty? Poszedłbyś?

Lata mijają, a Klata wciąż opowiada to samo: że ojczyzna w śmiertelnym niebezpieczeństwie, że trzeba budzić się ze snu i łapać za broń, ostrzyć kosy i ruszać na wroga. Odpowiedzią na każde nowe wydarzenie zawsze jest tu powrót do ustawień domyślnych, czyli do polskiej martyrologii w wersji hard.

Najlepsze są tria

Dużo ze sobą gadają. Kiedy nie mogą się dogadać, robią głosowanie. Na szczęście prowadzą teatr we trójkę, więc zawsze w takich sytuacjach jest 2 do 1. Dyrektorskie trio w warszawskiej Komedii pokazuje, że inne zarządzanie w polskim teatrze jest możliwe.

Trampolina

Krakowskie Forum Młodej Reżyserii to nie tylko konkurs najlepszych prac studenckich. To również szansa na zdobycie pracy – w końcu to tu zjeżdżają niemal wszyscy potencjalni pracodawcy.

Egzorcystki

Szczawińska i Wawer w telewizyjnej wersji Matki Joanny od Aniołów nie krzyczą. Prowadzą swoją walkę w sposób pokojowy, lekki. Na przyciszeniu, subtelnie odwołując się do głośnych debat współczesności.

Czy inna sprawiedliwość jest możliwa?

Kiedy wchodziłam do sali teatralnej, o całej sprawie wiedziałam już tyle, że nie spodziewałam się, by przygotowane przez Milo Raua i Servane Dècle czytanie performatywne materiałów postępowania sądowego przeciwko gwałcicielom Gisèle Pelicot mogło mi coś nowego odsłonić czy głębiej poruszyć. Myliłam się.

Nie produkuję i nie znikam

„To się nie kończyło. Trwało miesiąc, dwa, pół roku, rok. Ostatecznie ponad półtora roku. Przez cały ten czas nie dawałam sobie prawa do odpoczynku. Bo nie pracując, czułam się bezużyteczna” – mówi Gosia Wdowik o swoim doświadczeniu wypalenia zawodowego.

Czy szkoły przyjdą?

Zorganizowane grupy szkolne wciąż zajmują ważne miejsce w teatralnym półświatku. Na czym opiera się relacja między teatrem a szkołą i czyje interesy są w niej na pierwszym miejscu? Ucznia? Nauczyciela? Artysty? A może dyrektora sceny?

Stracić równowagę

60 LAT ODIN TEATRET: – „Tworzenie kultury”, „bycie w awangardzie” to są slogany, które w rzeczywistości nic nie znaczą, nie więcej niż dym. Ale ja sobie właśnie biorę tę zasłonę dymną, żebym za nią mógł żyć tak, jak chcę – wywiad Katarzyny Kasi z Eugenio Barbą (w trakcie którego oboje niepostrzeżenie przechodzą na „ty”).

Jedną nóżką

– Zapytałem ostatnio sam siebie, dlaczego akurat ja mam być jedynym świętym w środowisku. Nie mam papierów na świętość i niezłomność – Łukasz Drewniak mówi, kim może i powinien być dziś krytyk teatralny.

Usynowienie

Figurą rządzącą wyobraźnią polskiego teatru jest nie ojcobójca, ale „Wunderkind”, „cudowny chłopiec”, niepokorny, acz uroczy młodzieniec, w którego wspólnota teatralnych tatusiów, wujków i teściów wpatruje się jak urzeczona.

Bliscy są zakładnikami mojej pracy

„W ciąży pracowałam właściwie bez przerwy. Miałam dużo mniej siły niż zwykle, mimo to często spędzałam w teatrze kilkanaście godzin dziennie” – opowiada Katarzyna Szyngiera. „Przez myśl by mi nie przeszło, żeby teraz zajść w ciążę. Cieszę się, że urodziłam dziewięć lat temu” – dodaje Katarzyna Minkowska. Kolejna rozmowa w naszym cyklu o łączeniu pracy artystycznej z pracą opiekuńczą.

Teatr komplikuje sprawy

Reżyser Milo Rau i dramaturżka Servane Dècle przekopali się przez tysiące stron dokumentów z głośnego procesu gwałcicieli Gisèle Pelicot. Wyszedł z tego kilkugodzinny performans grany w całej Europie. 5 listopada zobaczymy go w wykonaniu aktorów TR Warszawa.

Podmuch

Teatr osób z niepełnosprawnościami, w którym doświadczenie niepełnosprawności bynajmniej nie znajduje się w centrum uwagi? Oto poznański Teatr Klucz, jedna z najciekawszych formacji niezależnych w Polsce.

Podróż po obrzeżach

Dla takich artystów ukuto kategorię osobności. W przypadku Macieja Podstawnego oznacza ona „być tu, gdzie wszyscy”, i zarazem „gdzie indziej”. Za chwilę w Narodowym Starym Teatrze w Krakowie odbędzie się premiera Korczakowskiego Bankructwa małego Dżeka w jego reżyserii.

Piękno nigdy mi nie wystarczało

„Widziałem wiele spektakli tańca, z których nic nie wynikało i ludzi mało one obchodziły. A choreografowie odmawiali bycia komunikatywnymi. Tymczasem ja jestem tak wychowany, że lubię rozumieć”. Jérôme Bel opowiada Wojtkowi Ziemilskiemu, dlaczego na scenie koncepcje są ważniejsze od emocji.

Stan „nie wiem”

Duża wyobraźnia, feministyczna wrażliwość, wyraźne ślady doświadczenia psychoterapeutycznego – pisanie Katarzyny Szaulińskiej to świetna propozycja dla polskiego teatru. Czy polski teatr w końcu to zrozumie?

Uparta Szatrawska

Tuż po premierze stworzonych wspólnie z Janem Klatą Krzyżaków, tuż przed niemiecką premierą adaptacji powieści Toń – Ishbel Szatrawska robi teatralną i literacką karierę, zajmując się tym, co ukryte na marginesach oficjalnej historii.

Weź się, tato

Pokolenie wielkich narracji i budżetów ma określony pomysł na własną śmierć artystyczną, pewnie najchętniej samo by ją wyreżyserowało. A co, jeśli nowe twórczynie, twórcy, osoby tworzące wcale nie zacierają rąk na myśl o uśmiercaniu kogokolwiek? Rozpoczynamy dyskusję o wpływie kategorii „ojcobójców” na współczesny polski teatr.

Teatr ma plan. Jaki? Filmowy

Dlaczego ludzie teatru tęsknią do filmu? „Robię to dla siebie. Robię to dla hajsu. Robię to dla fejmu. I dla kultury” – mówił klasyk. Pytam artystów i artystki różnych pokoleń, estetyk i specjalizacji, czego szukają na planie i czego brakuje im na scenie.

MICHAŁ MERCZYŃSKI: Zrobimy Warlikotekę

„Chodzi o to, by mocniej zagrać tym, że to teatr, który założył Warlikowski. On jest wręcz wpisany do statutu tej instytucji, a ja nie chcę z tym ani dyskutować, ani polemizować. Uważam, że tak po prostu powinno być”. Rozmowa z nowym dyrektorem Nowego Teatru w Warszawie.

JAN KLATA: Ja mam kadencję, jak Karol Nawrocki

„Nick Cave, stary pierdziel, konserwatysta, ciągle próbuje fascynujących rzeczy. David Bowie też tak miał. To są dla mnie wzory. Dzięki próbowaniu nowych rzeczy zachowuję wieczną młodość i mentalną żwawość. Podpisałem pakt z Dionizosem”. Rozmowa z nowym dyrektorem Teatru Narodowego.

STRZĘPKA MÓWI… o ratuszu

„Zostałam oskarżona o straszne rzeczy, których nie zrobiłam. Moja kariera legła w gruzach. Tak samo moje życie rodzinne, relacyjne. Straciłam pracę, mieszkanie, środki do życia. To, co mi zrobiono, jest nie tylko bezzasadne, ale też zwyczajnie okrutne”. Trzecia część opowieści o tym, co wydarzyło się w warszawskim Teatrze Dramatycznym.

Przeprogramowanie

– Wygodnie jest trzymać się roli ofiary. W takim codziennym wymiarze. W pracy, autobusie, przyjaźni, rodzinie, związku z dziećmi. Więc trudno podjąć decyzję, by to odpuścić – mówi Anna Smolar, tegoroczna laureatka Nagrody im. Konrada Swinarskiego.

Co to znaczy: nowy teatr?

– Odmłodzenie naszego zespołu byłoby ważne ze względu na ferment społeczny, jaki chcemy wywoływać – mówi Jacek Poniedziałek. – Czekam na młodszych aktorów, ale i na młodszych reżyserów – dodaje Bartosz Bielenia. Rozmowa z tegorocznymi laureatami Nagrody im. Aleksandra Zelwerowicza, aktorami Nowego Teatru w Warszawie.

Sprawczość, godność, wpływ

– Nie liczę na to, że na widowni Kobiety samotnej znajdzie się tata Bogusia, który po obejrzeniu spektaklu zacznie płacić alimenty. Ale może swoją postawę zmienią osoby przymykające dotąd oko. Rodzice kryjący syna, nowe partnerki, na które mężczyźni przepisują majątki – mówi Anna Ilczuk, laureatka tegorocznej Nagrody im. Aleksandra Zelwerowicza.

Mieszane uczucia

– Nasza bohaterka pokazuje, co wynika z systemowego gówna w sytuacji kobiety, która nie jest w stanie wyegzekwować alimentów od ojca dziecka. I uświadamia, że nie trzeba być idealną ofiarą systemu, by ten żal czuć i chcieć go wykrzyczeć – mówi Natalia Fiedorczuk, dramaturżka Kobiety samotnej z warszawskiego Teatru Powszechnego.

Czy performerka może być mamą?

„Mówienie o matkach jako bohaterkach jest powielaniem stereotypów: nazwijmy matkę bohaterką, żeby nie musieć zapewnić jej systemowej pomocy. Ale z drugiej strony opisywanie, dlaczego jest bohaterką, z iloma rzeczami musi się mierzyć jako matka-artystka, jest bardzo ważne”. O swoim doświadczeniu macierzyństwa opowiadają choreografki i tancerki Ramona Nagabczyńska i Iza Szostak.

Rap Teatr. Ewenement?

Rapowany Mickiewicz, reżyserowany Quebonafide, street dance moralnego niepokoju. Kultura hip-hopu i teatr coraz częściej wchodzą w alianse. To się szybko nie skończy. A jak się zaczęło i w jakim punkcie jesteśmy dzisiaj?

Niepozytywny mit

Najnowszy spektakl Katarzyny Szyngiery z Muzeum Powstania Warszawskiego nie proponuje prostej negacji powstańczej legendy – jest bardziej wysublimowany niż chyba wszystko, co do tej pory powstało w ramach artystycznych działań Muzeum.

Szkiełko, nie serce

Nie ma w polskim teatrze twórcy, który tak konsekwentnie propagowałby zaufanie do empirii i wiedzy. W żarliwych krucjatach Mateusza Pakuły przeciwko foliarzom, płaskoziemcom i denialistom klimatycznym wyczuwa się lęk przed chaosem, w jaki może osunąć się świat opanowany przez samozwańcze autorytety i pleniące się bujnie teorie spiskowe.

Projektariuszka

Marta Szypulska komponuje stroje. Odważnie operuje kolorami i materiałami, zestawia ze sobą nieoczywiste elementy. Tworzy „performatywną modę” i „performatywną scenografię”. Swoją markę zbudowała w niecałe sześć lat.

Młot na czarownice

Wrocławskie Heksy odzwierciedlają bieżące nastroje społeczne: zwrot konserwatywny, niespełnione lewicowe obietnice, rosnący w siłę faszyzm, wywołane tym wszystkim poczucie beznadziei i bezsilności. Tylko po co dawać im tyle miejsca, nie oferując nic w zamian?

Opera z kolumnadą

W Teatrze Wielkim – Operze Narodowej w końcu pojawia się nadzieja na zmianę. Bo już wiadomo, że nowy dyrektor naczelny Boris Kudlička nie zamierza dzielić odpowiedzialności za profil instytucji z dotychczasowym dyrektorem artystycznym Mariuszem Trelińskim.

Nic się nie zmieniło

W 2017 roku nie uwierzyłabym, że w 2025 roku wciąż będziemy musiały walczyć o te same sprawy. Przestaję się dziwić, że siła teatru politycznego w Polsce malała z roku na rok po premierze Klątwy – pisze dramaturżka spektaklu Olivera Frljicia.